a od rana przestało padać towarzystwo sie rozjechało po zakopcu, tatrach i słowacji
Zaraz zaczynamy grillować, preludium do zlotu niedługo będzie otwarte
kogo nie ma niech żałuje
Telefon: RM-626
Dołączył: 11 Maj 2002 Posty: 2546 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 26 Lip 2008 07:29
Po wczorajszym dniu widzę że uczestnicy szkolenia są dość dobrze przygotowani do zajęć, chociaz są osoby które przygotowały inne materiały szkoleniowe )
Telefon: 6230i
Dołączył: 12 Lis 2002 Posty: 523 Skąd: Nowy York Mazowiecki
Wysłany: 27 Lip 2008 17:13
Isk napisał/a:
Już jestem na stanowisku
Nawet sie nie pożeganłeś, ranny ptaszqu.
Na placu boju zostaly do jutra trzy brygady: R-R, MaciejKowa i MarzejKowa. Kto nie został niech żałuje, bo dziś się pieknie wypogodziło. Wieczorem robimy poprawiny szkoleniowe.
Ostatnio zmieniony przez MaciejKa 27 Lip 2008 17:15, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 33 Dołączył: 06 Maj 2004 Posty: 240 Skąd: Olkusz
Wysłany: 27 Lip 2008 17:57
Zameldowałem się w domu. Dziękuję Wszystkim za przybycie i doborowe towarzystwo. Mam nadzieję że nie był to ostatni zlot TechtroniKa a za rok znowu się spotkamy.
Telefon: NOKIA
Wiek: 26 Dołączył: 07 Lis 2004 Posty: 138 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 27 Lip 2008 20:55
Szkolenie przebieglo pozytywnie bardzo mi sie podobalo nic dodac nic ujac WIELKIE podziekowania dla naszego kolegi Gomeza za doskonala organizacje spodkania nawiasem mowiac chcial bym tez na wstepie zaproponowac zeby takie szkolenie odbylo sie w sezonie zimowym POZDRO
Wróciliśmy z Andzią niedawno:)
Fajnie było, tylko zakwasy potworne... wiecie... zlot...Siklawica z Iskami...zlot....Kasprowy....zlot....Kościeliska z Maciajkami i R_R-ami....Zakwasy...450km do domu
Dziękuję Organozatorowi!
Następny zlot powinniśmy odbyć poza sezonem
Tanie ceny, dostępność ośrodków o wiele większa, turystów mniej
Telefon: 6230i
Dołączył: 12 Lis 2002 Posty: 523 Skąd: Nowy York Mazowiecki
Wysłany: 29 Lip 2008 07:55
Ja i Gosia również Dziekujemy wszystkim za super zlot. Gomezowi za organizacje i Pani Zosi za bezinteresowna pomoc we wszystkim. Dotarlismy do domu po 7 godzinach jazdy. Zakwasy w nogach straszne.
eeee Labika przeciez nie bylo
Ja takze dotarlem po ok 9 godzinach jazdy. Misja "klapki" zakonczona powodzeniem tylko za rok spotkajmy sie gdzies blizej bo znow ze zmeczenia sie za szybko wyszkole hehe...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum