Wysłany: 13 Sie 2008 17:46 L7 spalone bezpieczniki gniazda usb (o ile tam jakieś są)
Witam
pisze ten temat z powodu własnej głupoty
mam motkę w której muszę zmienić soft bo się zawiesza przy pisaniu esów
no ale niestety nie mam do niej ładowarki
wiec próbowałem ja zrobić z ładowarki od innej motki
i z kabelka mini usb ale coś zrobiłem źle i teraz komputer mi jej nie wykrywa i nie ładuje przez usb baterii
wynika z tego że cos spaliłem pytanie tylko co i czy są jakieś schematy żeby to obejść szukałem takich instrukcji na necie ale i to mi nie wyszło dlatego zwracam sie do was o pomoc
jeśli ktoś pomoże będę bardzo wdzięczny
tam jest kilka diód dwa rezystorki (R525DNP R526DNP) i jakis filtr chyba... o nazwie FL500 i jego właśnei obstawiam a jesli to nie to to idzie dalej pewnie pod jheden z ukłądów...
dzięki wielkie w życiu bym tych schematów sam nie znalazł znalazłem jakiś ale to było wo gule co innego a jak myślisz poradził bym sobie w domowych warunkach?? nie jestem żadnym serwisantem i jeszcze jedno pytanie czym mogę zastąpić te elementy czy to musi być konkretnie ta cześć czy mogę to wlutować z jakiejś innej motki np l6?? albo czy można to zalutować na głucho??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum