Wysłany: 09 Mar 2006 10:57 6210 problem z flash/ram/mad?
Witam serdecznie, mam mały problem z 6210, mianowicie Nokia nie chce się flashować.
Flash zczytuje pięknie, natomiast podczas proby flashowania wywala się zawsze na adresie 0300000. Co najdziwniejsze: flash D311 oraz ram d310 wymienialem kilkakrotnie, i są 100% działające. Instrukcję z serwisówki kilkakrotnie robilem (flash update not possible oraz phone does not switch on). Wszystko jest zgodnie z serwisówką. Nokia nie była nigdy zalana,nie latała, nie była od nowości nawet rozkręcona. Włącza się statystycznie raz na 10, i wtedy wszystko działa wyśmienicie...
Co może być przyczyną?
Szukałem tego tematu na forum i znalazlem tylko szczątkowe informacje więc proszę szanownych adminów o nieusuwanie postu
Pozdrawiam!
gdeco, dzieki za odpowiedz, uwazam ze plyta raczej nie bo wyglada jak z fabryki , natomiast wlasnie myslalem o MADzie, pytanie z kolei nastepne, dlaczego telefon w takim razie jak juz sie wlaczy smiga jak trzeba? Zasieg, rozmowy, smsy, bateria 4-5 dni, jak juz sie wlaczy to mozna spokojnie wyginac pcb (oczywiscie delikatnie) i nie powoduje to zadnych klopotow. Czy COBBA lub CCONT nie mają tutaj nic do rzeczy? Gdzies na forum czytałem, że COBBA moze miec cos do flashowania.
Zaraz wymienie (jest stara COBBA wiec nie bede sie bawil w przekulkowanie) i dam znac.
Dodano: wymiana COBBY nic nie dala, zabieram sie za MAD
Ostatnio zmieniony przez k44761 09 Mar 2006 12:35, w całości zmieniany 1 raz
Kurcze, pod boxem jest to samo... CCONT wymieniony, MAD wymieniony i nic.
To najprawdopodobniej wina pcb, ale jest to bardzo dziwne bo telefon klientowi nie upadl, a na dodatek powiem ze czteroletni telefon wyglada jak by go ktos wlasnie kupil w salonie.
k44761, te telefony są bardzo długie i wąskie. Bardzo często się zdarza, że ktoś trzyma telefon w kieszeni i np. przy siadaniu następuje przegięcie płyty i mikro pęknięcie. Telefon nie musi wcale spaść.
_________________ Pozdrawiam
GdEcO
Ostatnio zmieniony przez gdeco 09 Mar 2006 14:54, w całości zmieniany 1 raz
problem rozwiązany - błahostka. Okazalo sie ze odpadl (oderwal sie wraz z polem lutowniczym) kondensator C340. Uszkodzenie nie było widoczne gołym okiem.
Przelutowalem jeszcze raz flash,ram, C340, C341, C326, C327 i telefon wstaje za kazdym razem, flashuje sie ladnie i wszystko smiga.
Temat uwazam za zamknięty.
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum